Koniec epoki szczerości
Noc po odejściu mojej Viagry nie spałem całą noc. Cisnęły mi się łzy do oczu. Dotarło do mnie, że już nie będzie jak zawsze. Ogarnął mnie smutek. Poczułem pustkę. Jedyna osoba, przy której byłem w stu procentach sobą, bez zahamowań. Teraz czuję ścisk w żołądku. Brakuje mi jej jak cholera. I nie chodzi o seks i obciąganie, którego nikt nie przebije. Chodzi o uśmiech, radość wewnętrzną, swobodę i przytulanie. Przytulanie było najprzyjemniejsze, chociaż rzadkie. I rozmowy. Nie mam z kim teraz rozmawiać o głupotach. Zabrano mi cząstkę mnie. Odebrano szczęście. Teraz włóczę się jak bezdomny. Gdzieś szumi mi ciągle w głowie jej głos. Serce kołacze z rozpaczy.
Chcę by wróciła, jedyna osoba, z którą czułem więź.

Komentarze
Prześlij komentarz