Zwiedzanie i ruchanie

        Pokoje hotelowe mają to do siebie, że seks jest gwarantowany, jeżeli jesteście sami bez dzieci. Obowiązki rodzinne zostały w domu. Nikt nie przeszkadza. Nowe otoczenie z przyciemnionym światłem stwarza romantyczną okazję do dymania.

        Wróciliśmy właśnie ze zwiedzania. Kolacja z większą ilością alkoholu zaliczona. Niby zmęczeni, ale coś wisi w powietrzu. Prysznic na odświeżenie. Podchodzę do żony leżącej na łóżku. Całujemy się. Zrzucamy ubranie. Ona siada na łóżku i zaczyna mi ssać kutasa. Łapię ją za włosy i wpycham fiuta głębiej w gardło. Kładzie się na plecach. Ja okrakiem na nią, fiut między cyckami. Potem w usta. Podnosi głowę. Przytrzymuję ją i pieprzę mocniej, aż zaczyna się dławić. Schodzę niżej, rozchylam nogi i zaczynam ją dymać klasycznie. Ściskam piersi i liżę sztywne sutki. Jęczy coraz głośniej, faluje biodrami. Westchnienie i orgazm. Wije się jeszcze chwilę. Przechylam ją na brzuch i posuwam od tyłu.

        Dochodzę myśląc znowu o niej...

Komentarze

Popularne posty

Kontakt bezpośredni

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *