Czy to już koniec?
Czy to już koniec? Mam skurcz w żołądku. Ja naprawdę poczułem coś więcej niż żądzę seksualną. Osoba, która pociąga mnie niesamowicie, stała się dla mnie kimś więcej. Stała się częścią samego mnie. Gdy nie ma jej obok, odczuwam pustkę i czuję się źle. Traktuję ją jak nierozerwalny element mojego życia. I nagle koniec. Bo pożądam ją zbyt mocno. Z rozrywki stałem się ciężarem. Tyle dobra w tak krótkim czasie. Może to dobrze, że dalej w to nie chce brnąć. Tylko, że czuję się tak, jakby ktoś mi wyrwał kawałek serca i zdeptał brudnym buciorem.
Czeka mnie ciężki czas, już się boję...

Komentarze
Prześlij komentarz