Kobiety jak te kwiaty

 

        W moim życiu zdarzyło się kilka przypadków całkowitego, nagłego odcięcia komunikacji z kobietami, z którymi sypiałem dłużej. Za każdym razem było to zaskoczeniem, bo wszystko działo się bez zapowiedzi, bez wytłumaczenia, bez rozmowy, z niewiadomego powodu. Tak potrafią czynić tylko kobiety. W większości przypadków wymyślają sobie historię z palca wziętą i nie masz szans na konfrontację, wytłumaczenie czy sprostowanie. I nie mam na myśli psychopatek, tylko relacje, w których wydawało mi się, że jest uczucie i głębsze relacje.

        Jeden przypadek był odstępstwem od normy. Przyszła maturzystka, wiejska dziewica, którą wprowadzałem w świat seksu. Siedemnaście lat różnicy miedzy nami. Ona powiedziała wprost, że ucina kontakt, ponieważ trudno jest jej funkcjonować i szukać partnera, gdy ciągle myśli o mnie. To było do zrozumienia, chociaż jak zaczęła studia, to spotkaliśmy się jeszcze klika razy, po ponad roku nieodzywania się do siebie. 

        Filigranowa blondynka, recepcjonistka - znikła i ślad po niej zaginął, jakby ktoś ją zamordował. Jedna z najzgrabniejszych i najdrobniejszych dziewczyn jakie miałem. Pupa ideał. Wystarczyło, że stanęła tyłem w leginsach, a już byłem gotowy. I jej perfekcyjne ssanie, z wypływającą spermą z kącików ust. Próbowałem ją potem kilkakrotnie odnaleźć, ale z marnym skutkiem. Do dziś zdarza mi się przejechać obok mieszkania, w którym przebywała z nadzieją, że ją spotkam. Nie chodzi o seks, ale o ciekawość jak ułożyło jej się życie. Czy ma dzieci, pracę, męża? Domyślam się tylko, że wyjechała do Stanów do rodziny.

        Asystentka prezesa z późniejszym awansem. Ta wyglądała zawsze jak rasowa dziewczyna do towarzystwa. Teraz jest nawet jest po kilku zabiegach, włącznie z powiększaniem ust. Na co dzień żyła z o wiele starszym, żonatym mężczyzną. Taki mini sponsoring. Tutaj byłem zbyt szczery i napisałem jej kilka słów prawdy o facecie, który ją wykorzystywał. Musiało ją to zaboleć, chociaż ona zawsze ceniła moją prawdomówność. Jak się jednak okazało kobiety nie przepadają za szczerością w kwestiach sercowych. Myślę, że teraz moglibyśmy utrzymywać kontakt, gdybym tylko się odezwał. Tylko po co? Może tylko po to, by sprawdzić jak sprawują się jej nowe usta. 

        Kluseczka - typowy, wzorzec porąbanego, kobiecego zachowania. "Nie zrobiłeś nic, ale chciałeś...". Tyle wytłumaczenia. Prawie jak "mam focha, bo śniło mi się, że mnie zdradzasz". Ktoś kto tyle mówił o utrzymaniu późniejszych, normalnych relacji, nagle czyni zupełnie odwrotnie. Zbanowany na Messengerze. Do dziś nie mam zielonego pojęcia o co jej chodziło. Zgodnie z teorią, kobieta jedno mówi, drugie myśli, a trzecie robi. Ostatnio pojawiła się w pracy, ale akurat mnie nie było. Napisała, że mogę ją zobaczyć, ale przeczytałem wiadomość dopiero po weekendzie. Nawet nie wiem co o tym myśleć. To była chwilowa łaska królowej lodu, bo już nie loda jako postać negatywna? A może szczera chęć zobaczenia mnie na żywo. 

        Tyko jeżeli to by było szczere, to odpisałaby na wiadomość, zamiast kontynuować milczenie. 


Komentarze

Popularne posty

Kontakt bezpośredni

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *