Domyśl się - to wasza broń kobieca
Domyśl się! Kto miał do czynienia z kobietą, na pewno spotkał się z tą sytuacją nie raz. "Kłamczuchu", "Chujku", "Dupku"... Ale o co chodzi? Domyśl się! Co u Ciebie słychać? - Spierdalaj. Coś się stało? Domyśl się!
Czy tak trudno powiedzieć czym zawiniliśmy? Może zrobiliśmy coś złego, ale nie pamiętamy, albo nie zdajemy sobie z tego sprawy. Takie negatywne, bezsensowne zachowania mają zazwyczaj miejsce przy nadinterpretacji zdarzeń lub gdy plotka goni plotkę. Widać to dobrze w mojej pracy. Efekt kuli śnieżnej. Jedna pleciuga coś sobie wymyśli, reszta przekazując dalej swoje dopowie i większość przekręci. Na koniec powstaje czyste kłamstwo. Zawiść, zazdrość i strach, że ktoś może być lepszy. Tylko kobiety potrafią tak postępować. Na lekcjach biologii powinien być oddzielny dział "Kobiece urojenia", oraz "Jesteś dupkiem, ale nie dowiesz się dlaczego".
I spróbuj tylko stanąć w obronie poszkodowanego. Powiesz, żeby przestały szerzyć kłamstwo, to staniesz się od razu wrogiem publicznym. Czuję się wiecznie jak obrońca uciśnionych. Co mnie interesuje, że ktoś kogoś nie lubi? Czy dlatego ja też mam być chamem utrudniającym innym pracę? Historia się powtarza. Pamiętam jak czepiali się K., a ja stawałem zawsze w jej obronie. Ma gorsze chwile, ale daje radę - mówiłem. Jest przemęczona z nadmiaru pracy - tłumaczyłem. Nie zwracajcie uwagi na niektóre zachowania, to stres.
Przykład Helgi. Nie spodziewałem się, że będzie się przy mnie zachowywać jak nastolatka. Wystarczyło być dla niej miłym i szczerym. Ostatnio rzuciła mi się na szyję, wijąc się jak kotka i szepcząc do ucha "Ale się wybzykałam w nocy!", po czym opowiedziała wszystko że szczegółami. Przyjemnie jest ją czuć w ramionach. Delikatna i drobna. Widziałem ją nago. Brzuszek wyćwiczony, pupa zgrabna, piersi ok. Filigranowa postawa i joga robią swoje. Nic do niej nie mam. Może dlatego, że rozumiem jej poczucie humoru, które pozostałe babska biorą na poważnie?
Czy życie nie było by prostsze gdybyśmy dążyli do uśmiechu innych osób, zamiast być mściwym i znęcającym się nad nimi?
Wierność i próba nie onanizowania się co dzień, służy mi. Napalenie powoduje, że okazuję więcej uczuć. Wczoraj pobiłem rekord. Cztery dni. Pewnie dlatego, że nie rozmawiam z nikim, przy kim bym się nakręcił. Zalałem przez to cipkę mojej żony litrem spermy.
Tylko przez brak nocnych rozmów wpadam w dołek psychiczny.

Jestem z Ciebie dumna :)
OdpowiedzUsuńJakich nocnych rozmów Ci brakuje, o czym chciałbyś rozmawiać?
UsuńByłem przyzwyczajony do rozmów z K. Taka niby przyjaźń i zwierzenia z tym związane. Świadomość, że ktoś chce z Tobą pogadać, opowiedzieć jak minął dzień, co go boli, dlaczego cierpi, sprawia, że człowiek czuje się ważny. Ktoś ci ufa, ktoś pragnie z tobą przebywać. A jak to się jeszcze skończy wirtualnym seksem, to już jest wniebowzięty.
Usuń