Żona, małżeństwo i pielęgnacja miłości

 

        Dłuższy czas bycia w małżeństwie sprawia, że niepotrzebnie skupiamy się na wadach drugiej połówki. Przyczynia się to w coraz większym stopniu do rozpadu związku. Poznajemy kogoś na zewnątrz, wplątujemy się w romans i idealizujemy nowego partnera, zapominając o tym, że nasz mąż lub żona też byli ideałami. W końcu wzięliśmy z nimi ślub. 

        Dawno już przestałem wyszukiwać minusów małżeństwa, a zacząłem skupiać na plusach, odnajdując w pewnym stopniu na nowo miłość do żony. Nawet ona stwierdza, że zwariowałem. Czasem przeszkadza jej moje "młodzieńcze" zachowanie, ale w większości czasu cieszy się. Znów mówię, że ją kocham, przytulam w nadmiarze i proponuję odstępstwa od normy w naszym życiu. Przelewam teraz cały ogrom uczuć w jej kierunku.

        Może i szukałem seksu gdzie indziej, ale żona zaspakaja mnie praktycznie w całej płaszczyźnie moich potrzeb. Wiadomo, że nie będzie tego robić w 100%, ale czy dla tego brakującego jednego procenta warto ryzykować rozpad. Przecież ona jest tak samo zboczona jak ja, tylko w pewnym momencie przestałem robić część rzeczy. 

        Na okrągło masuje mnie po jajach i pod nimi, doprowadzając do wzwodu. To jej podstawowy sposób relaksu i zabawy na co dzień. Lubi obserwować jak mój fiut staje w gotowości. Ma piękne stopy z pomalowanymi na ładny kolor paznokciami, podkreślone dodatkowo ładnymi butami. Ostatnio nawet sąsiad wpatrując się w nie, stwierdził, że mu się podobają. Żona wie, że mnie kręcą. Masuje nimi często mojego fiuta, albo prosi o ich masaż. Ja wtedy masuję paluszek po paluszku, potem zmysłowo całą stopę, a ona zaczyna się nakręcać. 

        Ma duże piersi. Myślałem że na starość będą jej zwisać, ale one są cały czas jędrne i soczyste. Lubię się w nie wpatrywać, gdy siedzi na mnie okrakiem. Wypina się lekko do tyłu, a ja trzymając je, liżę sutki. Ma ładne, proste, zgrabne nogi. Zawsze mi się one podobały, zwłaszcza gdy podkreślała je krótkimi spódniczkami. Pupa ma taki kształt jaki lubię. Obściskuję ją na okrągło, wkładając rękę głęboko w krocze. Figura szczupła, nieprzesadnie, nie roztyła się na starość. 

        Bardzo dobrze obrabia pałę. Lubi jak ją gwałcę mocno, szybko i stanowczo, trzymając za głowę, wpychając się w gardło, tak jak lubię najbardziej. 

        I seks analny, nie wiem dlaczego z niego zrezygnowałem. Kiedyś wsadzałem jej w tyłek regularnie. A potem pozostałem tylko przy pieszczotach. Prawie każdy seks zaczynam od lizania odbytu. Lubi gdy jednocześnie wsadzam jej palce do cipki. Gdy posuwam ją klasycznie, sięgam głęboko ręką między pośladki i wkładam palec w tyłek. Podobnie gdy mnie ujeżdża, wtedy nawet dwa palce wskazujące na raz. Teraz znów wrócę do pieprzenia ją w dupę. 

        Miejsca publiczne. Może nie za ostro, ale w samochodzie się kochaliśmy gdzieś w lasach. A nasz ogródek uwielbia. Kładziemy się na kanapie, przykrywamy kocykiem, żeby nikt przypadkowy nie zobaczył co robimy. Przyjmujemy pozycję na łyżeczkę, zdejmuję jej majtki i wchodzę od tyłu, trzymając rękę na łechtaczce. Przy orgazmie zaciska mocno uda, aż czuje ból w nadgarstku. 

        W przypadku romansu widzimy wszystko przez pryzmat seksu. Ale co by było w prawdziwym życiu na co dzień? K. kompletnie do mnie nie pasowała. Mimo udanego seksu i wariackiego podejścia do pewnych spraw, to nie była kobieta dla mnie. Lubiłem spędzać z nią czas, ale poważny związek nigdy nie miał by racji bytu. 

Komentarze

Popularne posty

Kontakt bezpośredni

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *