Wspomnienia i tęsknoty

 

        Nie ukrywam, że trochę brakuje mi tego co było. Rozmów, kamerki w nocy, fotek. Siedzę wieczorami przed komputerem i ledwo powstrzymuję się by napisać, odezwać się, powspominać, onanizować się przed pokazem na żywo. Odpalam czasami fotki i walę do tego co było, nakręcam się i żałuję, że już tego nie ma. Nie można mieć za dobrze w życiu, rozpieszczony człowiek nie docenia tego co ma. Strata przyjemności boli. To jak odebrać dziecku cukierka, wyrwanie lizaka z ręki. Było słodko, jest kwaśno. Słońce świeciło na zawołanie, a teraz tylko czuć padający deszcz i chłodny wiatr. Nawet nie ma się jak otulić kocem, masz tylko dziurawy sweter, robiący za ozdobę, nie spełniający roli ocieplacza. Przykrywasz się słomą znalezioną przy drodze i próbujesz nie marznąć. Czy kiedyś będę jeszcze przeżywał takie emocje? Czy ktoś będzie w stanie zaspokoić moje potrzeby? Czy będę mógł się pobawić w ten sposób z inną? W sieci jest sporo propozycji, ale co to za zabawa gdy nie ma uczuć? Zwykłe, nic nie wnoszące wyżycie. 

        We wtorek wracam do pracy, może nowe osoby przyniosą mi ulgę. Nowy uśmiechy, nowe wyzwania. W czwartek piwo rozluźniające. Chcę się upić i odpłynąć, zwalniając hamulec bezpieczeństwa. Zastanawiam się jeszcze nad portalami i założeniem kont. Tam można znaleźć osoby do pogadania, nie koniecznie od razu do seksu. Ale ktoś blisko pracy, na poranną kawę by się przydał. 

Komentarze

Popularne posty

Kontakt bezpośredni

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *