Wakacyjny nastrój, czyli hotelowe igraszki

 

     Plaża, słońce, przytulenie nad brzegiem morza i nastrój gotowy. Żona już przy opalaniu się o mnie ocierała obserwując jak mi się prężą kąpielówki.

     Gdy wróciliśmy do hotelu, syn poszedł pod prysznic. Korzystając z tego, że długo zazwyczaj się kąpie, żona siadła na mnie okrakiem na kanapie. Sięgnąłem pod sukienkę i okazało się że nie ma majtek. Zaczęła poruszać się w tą i z powrotem, a ja zaczęłam jej ściskać pośladki, kładąc jednocześnie dwa palce na pupie. Poprosiłem o przeniesienie do sypialni, chciałem wszystko widzieć w lustrze. Rozebrałem się i siadłem przed nim. Wzięła trochę żelu intymnego, nawilżyła penisa i nadziała się na niego. Podwinąłem sukienkę, rozchyliłem pośladki i spojrzałem w lustro. Widziałem jak fiut wchodzi i wychodzi z cipki. Skierowała moją głowę na pierś. Wziąłem sutka w usta, drażniąc go językiem. Zerkałem raz na pupę, raz na stopy. Odchyliłem się do tyłu i patrzyłem jak mnie ujeżdża coraz szybciej. Uniosłem się z powrotem, złapałem za pośladki i nie wytrzymałem, eksplodowałem. Chciałem jeszcze zaspokoić żonę. Położyła się najpierw na plecach, a ja zaczęłem jej masować cipkę, zjeżdżając palcami z łechtaczki do środka cipki. Przekręciła się na bok, a ja kontynuowałem od tyłu. Mokro jak w szklance wody, łechtaczka nabrzmiała, wsunąłem dwa palce na czuły punkt. Patrzę w lustrze jak się wije z rozkoszy. Widzę jak ściska nogi i wykręca stopy. Za chwilę sapie coraz głośniej i nagle wije się w ekstazie i jęczy. Doszła. Możemy chwilę poleżeć, by wziąć zaraz prysznic. 


Komentarze

Popularne posty

Kontakt bezpośredni

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *