Moje słabości seksualne

        Nienawidzę sytuacji, w której muszę powstrzymywać się przed onanizmem. Próbowałem kiedyś. Wytrzymałem jeden dzień, bo nie mogłem normalnie funkcjonować. Teraz, gdy wstrzymuję się parę dni przed badaniami, wariuję. Przy tak dużym podnieceniu przeważnie wylewam z siebie falę uczuć, mam ochotę przytulać, mówić kocham i całować. Mógłbym bawić się w jedną stronę. Niech ktoś nastawi cipkę, a ja ją wyliże do ostatniej kropli soku. Przychodzą też najróżniejsze głupie pomysły związane z seksem. Wzwód mam całodobowo. Po głowie chodzą dawne akcje i nowe scenariusze. Oby do środy rano. Chlusnę w próbówkę i zrobi się lżej. Potem poprawię wieczorem. 

        Mimo słabości, postanowiłem że wstrzymam się z sypianiem z innymi dziewczynami. Chciałbym być normalny. Tylko rozmowa, wygadanie się jak na spowiedzi pomaga. Przyznanie się do choroby to pierwszy krok do wyleczenia.



Komentarze

Popularne posty

Kontakt bezpośredni

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *