Konsekwencje rozstania


        Kiedy przychodzi koniec, zazdrość i złość podpowiadają nam złe ruchy. Wbijamy sobie nawzajem gwoździe w serce. Ranimy się, walczymy do ostatniej kropli krwi. Jaki jest cel sprawiania przykrości? Co chcemy osiągnąć? Dlaczego wypowiadamy niektóre słowa, dlaczego informujemy o niektórych sytuacjach, skoro wiemy, że po drugiej stronie jest ktoś kto kocha, a dana informacja sprawi ogromny ból? Zemsta? A może świadomość własnej małości? Czy znęcanie się nad drugą osobą, z którą łączyło nas tak wiele może przynosić tyle satysfakcji? Sadyzm w czystej postaci. Tortury fizyczne to miłe łaskotki w porównaniu do męki, jaką przechodzi dusza. Nie da się cofnąć tego co się przeczytało, usłyszało, zobaczyło. Dźwięczy to wszystko w głowie, niczym pohukiwanie demonów w ciemnym lesie. Czy pojawi się w końcu światełko w tunelu, czy ktoś mi pomoże, czy ktoś przyjdzie z pochodnią i rozświetli na nowo moje życie?

        Jestem zmęczony tym wszystkim i chciałbym odpocząć. Zamknąć oczy, zasnąć i obudzić się w innej rzeczywistości, z uśmiechem na ustach, z dala od trosk.



Komentarze

Popularne posty

Kontakt bezpośredni

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *