Poczucie winy to wasza broń kobieca
Kobiety to stworzenia, które do perfekcji opanowały wzbudzanie winy u swojego partnera. Nikt tak jak one nie potrafią zepsuć humoru w każdej sytuacji. To stąd wynika tak duża ilość pantoflarzy. Stały związek, a potem małżeństwo to wyrok na życie bez spokoju. Pretensje i atak pytaniami przy najmniej spodziewanych okazjach. Następnie tłumaczenie jakby postawiono ci zarzut morderstwa. Oczywiście najprawdziwsza prawda objawiona jest po stronie kobiety. Urojona rzeczywistość i na poczekaniu wymyślona historia, w której zbrodniarzem jesteś ty, samiec który odważył się zaczerpnąć chwilę rozrywki.
Wszystko zaczyna się od miłości, trucizny stworzonej przez Matkę Naturę, powodującej wykastrowanie fragmentów mózgu odpowiedzialnych za racjonalne myślenie i obronę przed bezsensownymi działaniami. Kochasz, więc robisz wszystko jak posłuszny piesek, by uszczęśliwić swoją wybrankę. Przyzwyczajasz taką wiedźmę pod postacią dobrej wróżki do bezwzględnego wykonywania poleceń. Gesty dobrej woli stają się obowiązkiem, kompletem zadań do wykonania każdego dnia. Osobisty giermek, już nie partner, a jedynie darmowy robot domowy, pozbawiony własnej osobowości. Patrzysz na takiego chłopca, który kiedyś był mężczyzną i widzisz w jego oczach pustkę. Kiedyś oczy iskrzyły życiem, teraz zostały dwie czarne studnie bez dna, głęboka otchłań. Życie mija, czas ucieka, a my zostajemy z niespełnionymi marzeniami.
Zastanawiam się dlaczego do tego doprowadzamy, dlaczego na to pozwalamy. Chyba naprawdę nasz ośrodek podejmowania decyzji znajduje się w fiucie. Mamy ciągle spermę w mózgu, która oplata każdy jego zwój. Na początku jest fajnie. Wilgotna cipka na zawołanie, sterczące sutki przy byle otarciu, uda chętnie przytrzymujące głowę, pośladki uśmiechające się do ciebie i usta jak automat do dojenia spermy. To tylko chwyt marketingowy. Wsadzasz penisa i po tobie. Podpisałeś cyrograf na swoją duszę. Przyjemność przysłania rzeczywisty obraz sytuacji. Dla tych chwil rozkoszy rozpuszczamy naszą wybrankę, przyzwyczajamy ją do braku naszych potrzeb. A potem płacz i zgrzytanie zębów. Strzał w kolano. Trudno jest zawrócić już tak rwący potok.
Wniosek jest jeden. Bez względu na to jak bardzo kochasz, bądź zimnym draniem i egoistą, a Twoje życie będzie łatwiejsze.

Komentarze
Prześlij komentarz