Wzorowe obciąganie czyli wiemy co lubimy


          Lody robione przez Moją K. są już tak dopracowane, że na okrągło o nich myślę. Gdy mam się z nią spotkać, to nie śpię całą noc, bo penis nie chce opaść. 

          Związanie włosów gumką, by nie opadały na twarz. Nachylenie, włożenie do buzi, wzięcie jaj w usta i ich lizanie, pieszczenie językiem pachwiny i całej okolicy pod jajami, włącznie z penetracją językiem i palcem odbytu. Na końcu finał w ustach, bo za duże jest ryzyko zostawienia śladów przyjemności w samochodzie, gdybym chciał spuścić się na twarz. Najszybciej dochodzę, gdy siadam przed nią okrakiem, bo wtedy penis jest tak nachylony, że język ociera o wędzidełko, które jest u mnie najczulsze. To pocieranie językiem w połączeniu z ruchem dłonią i dobrym widokiem na jej pracę, sprawia, że chciałbym by to trwało w nieskończoność. I im mocniejszy nacisk języka i ocieranie, tym przyjemniej. Jeżeli po orgazmie głowa nie przestaje poruszać się górę i w dół to jest idealnie. Jednej rzeczy nie rozumiem. Dlaczego lepiej jest wypluć spermę, a nie połknąć, bo zawsze wydało mi się, że jak strzeli się głębiej do gardła to mniej ją czuć, niż gdy jej się pozbywamy. 

          Nie są to jednostronne pieszczoty. Delikatne pocałunki są miłe i mnie nakręcają. Lubię robić jej to samo, rozchylić pośladki i wsadzić język w tyłek. Potem possać łechtaczkę i wsadzić paluszki w cipkę. Lubię jej dupcię i uwielbiam widok, gdy mój penis może w nią wchodzić. Jestem w stu procentach zaspokojony na dłuższy czas, gdy spenetruję wszystkie jej zakamarki moim fiutem. A potem po wszystkim przytulenie. Leżymy sobie nago, nie mówiąc nic. Słyszę bicie serca i jest mi dobrze. Wszystkie złe myśli odchodzą w niepamięć.
          
          W nocy często do tego wszystkiego się onanizuję. Pamięciówka lub przeglądanie zdjęć. Czasami wyobrażam sobie, że robimy sesję erotyczną na moje samotne chwile, bym miał do czego trzepać. 

          To o czym marzę, to łóżeczko, w którym moglibyśmy robić wszystko bez skrępowania.

Komentarze

  1. Zdaje się, że powinieneś spróbować jakiegoś eksperta płci męskiej do obciągania. Nie wypluje i zrobi lepiej, niż jakakolwiek, najlepsza nawet, kobitka kiedykolwiek będzie potrafiła. Wiem, co mówię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oczywiste, że partner tej samej płci zrobi każdą pieszczotę lepiej, bo wie czego oczekuje sam po sobie. Dotyczy też relacji kobiety z kobietą ;)

      Usuń
  2. Ale kiedyś dla mnie nie wydawało się to takie oczywiste. Było nawet dość wstrętne (to jak to tak, miałbym bzyknąć się z facetem?), ale mam takiego kolegę, który kiedyś postanowił do mnie podbić i na jakiejś imprezie coś tam zaproponował. Chodził, chodził i w końcu wychodził. Usługa przezacna, ale ja czuję się jak najgorsza świnia.
    Więc mam całkiem poukładane życie i kolesia, który wykonuje mi taką usługę od czasu do czasu. Zbyt rzadko jednak, bo myślę o tym nawet jak kocham się z żoną. Czy już jestem pierdolnięty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierdolnięty nie. Każde odstępstwo od normy nakręca. Pamiętam swoje początki zdrady. Trafiłem na dziewczynę bez zahamowań i wstydu. Adrenalina tak uzależniła, że chciałem przekraczać coraz większe bariery szaleństwa. Obecnie jestem w miarę wyciszony, ale chyba nic mnie już w potrzebach ludzkich nie zaskakuje.

      Usuń
    2. Dzięki za dobre słowo. Poczytam Cię od czasu do czasu.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Kontakt bezpośredni

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *