Szczupła Pani Prezes czyli stracona okazja


     "Czy pamiętasz jak mówiłeś, że zrozumieniem pewne rzeczy jak będę w wieloletnim związku?" - pytanie na Facebooku dawniej sympatii po co najmniej sześciu latach braku kontaktu. 

     Na początku się przestraszyłem, a potem zrozumiałem, jak powiedziała o szukaniu wrażeń i prosiła na przejście na LinkedIn, bo tu może podglądać ją mąż. Żaliła się na wszystkie sposoby, że mąż ją nie zaspakaja i w ogóle nie chce z nią sypiać. Raz na dwa miesiące jak coś się trafi to jest dobrze. A ona ma codzienną ochotę na seks. Dwoi się i troi, by go pobudzić. Wysyła erotyczne zdjęcia i filmy, przebieranki, rozmowy. Nic nie pomaga. Twierdzi, że seks nie jest dla niego najważniejszy. Za to dla niej wręcz odwrotnie. 

     Podsumowanie rozmowy było jedne, ona już nie wytrzymuje i musi zrobić skok w bok. Jeszcze niedawno spotkałbym się z nią od razu, nie zastanawiając się ani chwili. Chociaż ciężko przeżyłem rozstanie. A ja głupi powiedziałem, że kogoś mam. Dlaczego? Zestarzałem się? A może zwyczajnie nie chcę robić już głupot skoro jest mi tak dobrze. 

     Pewnie będę pluł sobie w twarz w najbliższym czasie przez zmarnowaną okazję. Ale chcę być już uczciwy i chciałbym by to było odwzajemnione. A z dnia na dzień, coraz bardziej się boję i przeżywam brak pewności co do Mojej K. Wiem, że w końcu ktoś ją namówi, by zrobić mi krzywdę, albo już do tego doszło. 

     Może to już urojenia spowodowane nadmiarem uczuć, ale widziałem już w jej oczach, że coś było nie tak.








Komentarze

Popularne posty

Kontakt bezpośredni

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *