W oczekiwaniu na słowo Dobranoc


     Dlaczego zdradzamy? Przecież to takie niemoralne. Szukamy kłopotów czy ukojenia? Powodem mogą być błahostki, drobne niezrealizowane potrzeby łóżkowe, kompleksy lub brak emocjonalnej więzi. Rozglądamy się często za tym co nie istnieje albo za zwykłym "Kocham Cię".

      Czego ja szukam? Chyba wszystkiego po trochu, ale najsilniejsza jest potrzeba wzniosłych uczuć, które dodają skrzydeł. Mam teraz możliwość robienia w łóżku tego czego pragnę, choć brakuje warunków, moje ego wzrasta i czuję nić porozumienia. Chcę odpłynąć całkowicie, stracić głowę, bo wtedy czuję, że żyję. To miał być związek seksualny, chwilowa zabawa, ale ja tęsknię z dnia na dzień coraz bardziej.

     Dzisiejszy, poranny lód w pracy był przyjemny, mogę tak cały czas. Potrzebowałem tego i takie akcje uzależniają mnie całkowicie. W czymś takim widzę oddanie i myślenie nie tylko o sobie, ale chęć dawania czegoś od siebie. Było krótko, z nasłuchiwaniem czy ktoś wszedł, z finałem takim jak lubię. Chciałbym się odwdzięczyć, nie tylko brać, ale do tego potrzeba lepszych warunków.

     Śpiący, czekając na słowo Dobranoc, w końcu gwałcę żonę po dłuższej przerwie. W taki sposób jakbym chciał to zrobić z kim innym. Wchodzę od tyłu gdy ona leży na brzuchu. Myślami jestem gdzie indziej, dochodzimy jednocześnie. Potem leżymy wtuleni w siebie. Teraz powinna mieć lepszy humor.

     Teraz czekam tylko na wtorek.


   

Komentarze

Popularne posty

Kontakt bezpośredni

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *