Szczerość
Szybko się angażuję, za szybko, spieszy mi się do skalnego urwiska, szukam przepaści. Skok prosto w dół, krótki intensywny lot zakończony idealnym skręceniem karku. Dostanę tym razem spadochron od towarzyszki niedoli, czy raczej kopniak by szybciej spaść? Dlaczego to mi się zawsze spieszy by pierwszemu powiedzieć, jak bardzo kogoś "lubię"? I ten strach. Powiedzieć czy nie? Najlepiej wykrzyczeć, a potem czekać na współczujący śmiech. Ludzie wstydzą się mówić o miłości, wstydzą się używać słowa Kocham. Przecież to nie musi od razu znaczyć Kocham nad życie. To może być miłość przyjacielska. Jeżeli komuś ufamy, otwieramy się przed nim, jest nam z nim dobrze, czujemy się przy nim swobodnie, a ciało reaguje ciarkami, to dlaczego nie możemy powiedzieć Kocham?
Chyba tylko po to, by potem nie krwawić, gdy dowiesz się, że są jeszcze inni po drodze.

Komentarze
Prześlij komentarz