Spełnienie marzeń


     Na pewno każdy z was miał skryte marzenia dotyczące seksu, które chciałyby zrealizować, ale albo wstydził się o nich powiedzieć, albo nie miał okazji albo odwagi aby wprowadzić je w życie. Ja właśnie zrealizowałem wszystko co chciałem na wyjeździe służbowym. I nie wiem czy się cieszyć, czy smucić, bo teraz będę chciał do tego wracać, a wątpię by ktoś mógłby to powtórzyć.

    Były pozycje, w których chciałem być ujeżdzany, zwłaszcza ta z nabijaniem się na mnie na kucaka, było posuwanie w tyłek od przodu z jednoczesną penetracją paluszkami cipki. Nawet mogłem w spokoju wylizać wszystkie dziurki. Teraz żałuję, że nie skorzystałem dłużej, ale byłem już tak nakręcony, że chciałem jak najszybciej w nią wejść. Pierwszy finał na pupę. Drugi spust na twarz tuż po tym jak klęczałem nad nią wchodząc penisem w usta. Lubię tak wisieć nad nią i trzepać w otwarte usta z wypiętym językiem. Było posuwanie od tyłu w obie dziurki, gdy stałem przed łóżkiem, a ona klęczała na skraju. Lubię jej pupę, wygląda smacznie. Ubrania nie pokazują tego jak piękny widok kryje się pod spodem, a ja mógłbym ją lizać na okrągło. Były zabawy penisem, lizanie jaj i pod jajami. Cały wachlarz usług.

   Wszystko było piękne, dla mnie noc marzeń, jakbym w końcu po latach wędrówek znalazł to czego szukałem. Całe życie na to czekałem, nie muszę już szukać, wszystko jest tuż obok. Nawet się nie stresowałem, fiut stał gotowy do akcji, wiedząc że wazelina leży i czeka.

     Seks seksem, ale dla mnie, po wszystkim było miło zasypiać wspólnie i patrzeć jak ta moja Kluseczka zwija się naga w kłębek i zapada w sen w tej swojej norce.

     Teraz leżę zmęczony, a mimo to nie mogę zasnąć, bo wciąż czuję zapach jej skóry.


Komentarze

Popularne posty

Kontakt bezpośredni

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *