Krótkie są momenty, krótkie dni...


     "Krótkie są momenty, krótkie dni....", słowa piosenki, wyrażające ulotność chwil. Czas płynie, a my im starsi jesteśmy, tym mniej go mamy. Przeżywamy dla nas ważne wydarzenia przeplatane na przemian uśmiechem i łzami. A gdy tylko los pozwoli złapać nam piękne emocje, próbujemy zatrzymać się jak najdłużej, jak przy wizycie w wesołym miasteczku. Wsiadasz na karuzelę, kręcisz się, śmiejesz, świat wiruje. Ale kiedyś trzeba zejść, bo zawrót głowy powodujący mdłości może odbić na na dłużej. Potem samochodziki, strzelnica, gabinet strachu i krzywe lustra. Wesoło, lecz trzeba wracać do domu.

     Zabawa jest dobra, gdy nie widzisz całej otoczki towarzyszącej przygotowaniu. Gdybyś chciał zostać na stałe, doszłyby obowiązki. Ktoś musi czyścić cały sprzęt, prowadzić konserwację, być w gotowości, gdyby coś złego miałoby się stać. Do tego ile tak naprawdę czasu można się bawić tą samą rozrywką. Po latach wpatrywania się w ten sam diabelski młyn masz ochotę na coś innego. Może coś spokojniejszego, romantyczna żaglówka? A może szybkie narty, lub łyżwy, dające w kość zimnem owiewającym nasze ciało?

     Ludzie próbują idealizować świeże znajomości. Gdy związek opiera się jedynie na przyjemnościach, zakochujemy się szybko. Jest seks, jest uśmiech, wyglądamy pięknie. Świat idealny. Kocham Cię i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Klapki z oczu spadają i różnie się to kończy. Jeżeli zachowamy zdrowy rozsądek, da się to przeżyć.

     Ale gdy przychodzi krótki moment zapomnienia, możemy się pogubić.



Komentarze

Popularne posty

Kontakt bezpośredni

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *