Filtr seksualny


      Myślałem, że to dojrzałość spowodowała brak chęci na portale randkowe, czy inne skoki w bok. Ale jak sobie przypomnę wcześniejsze przygody, to stwierdzam że założył mi się znowu filtr na inne kobiety, przez zbyt zażyłe relacje pracownicze. Tak oto przyroda płata nam psikusa, zawężając pole widzenia do tej jednej istoty, która przy pierwszym wrażeniu wydaje się być stukniętą wariatką, a przy bliższym, czy też dogłębnym poznaniu, pozytywną kobietką. Im dłużej przebywa się w jej otoczeniu, tym więcej spływa na ciebie emocji.

     Nawet dzisiejszy, poranny seks z żoną był bez polotu, jakby z obowiązku. Ale jak tylko przypomniałem sobie czarne rajstopy i przebijający się różowy lakier na jej paznokciach u stóp, które leżały na desce rozdzielczej, doszedłem błyskawicznie. Co chwila podwijane nogi, których górna część ledwo zakrywana przez zwiewną sukienkę odsłaniała co nieco, nadawały jej młodzieńczego, frywolnego charakteru. Przypominało to obraz dziewczyny siedzącej na łące, lekko powiewający wiatr, poruszający jej włosy i słońce, które oślepia, nie dając przyjrzeć się dokładniej sielskiemu widokowi. Gdyby nie towarzystwo z tyłu, dołączyłbym z chęcią potarzać się w sianie. Sięgnąłbym ręką między nogi i zanurzył palce głęboko do wilgotnego wzgórka, a potem spijał soki z językiem smakującym delikatnie, ale stanowczo. A po wszystkim gładził bym całe ciało źdźbłem trawy ciesząc się widokiem upojenia.

     Zaczyna się ze mną dziać coś dziwnego, tęsknota połączona ze złością. Wyobraźnia wariuje, nakręcając uczucie zazdrości coraz częściej. Nawet nie wiem czy chcę seksu, chyba bardziej zależy mi na przytuleniu i przebywaniu w objęciach, które daje mi spokój i ulgę.

     Jednego się boję, osoby od których się uzależniam, szybko odchodzą.


Komentarze

Popularne posty

Kontakt bezpośredni

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *