Byli kochankowie kontra obecni partnerzy
Romantyczność jak na filmie. Wylizałem ją tak, że prawie doszła bez penetracji i chyba miała niewielkie odrostki, bo całą twarz w okolicach ust mam zdartą. Orgazm wzorowo w tym samym czasie. Jestem zaspokojony, więc myślę trzeźwiej.
Dziś pisała znów do mnie stara miłość. Mąż zrobił jej awanturę, bo chciała spotkać się ze swoim dawnym partnerem. A raczej jej dawny partner, którego spotkała przypadkiem, będąc na wakacjach w rodzinnych stronach. On podobno sam zaprosił całą rodzinę na kawę. Myślała, że znajdzie we mnie pocieszyciela, ale w tym przypadku się myliła. Nie organizuje się spotkań obecnego faceta z poprzednim. Nie informuje się też o tym, że się kogoś spotkało z dawnej miłości. Kobiety tego nie zrozumieją. Z takich spotkań satysfakcję ma tylko były facet. Siedzi taki i myśli sobie, wiem co czujesz dupku (obecny), tak, posuwałem Twoja żonę, ssała mi, tak, razem poznawaliśmy co to seks, i ja wiem co teraz myślisz i wiem, że ty wiesz co myślę ja.
Czy kobiety zastanawiają się jak takie wspólne spotkanie by wyglądało? Wspominałybyście wspólne chwile przy mężu? Śmiali się jak to fajnie wam było? Jak się kochaliście? Jak było śmiesznie i przyjemnie i że tęsknicie za tymi czasami?
Przepraszam, że tak brutalnie, ale po części go rozumiem jako facet. To nie ma nic wspólnego z zaufaniem. Może jego zachowanie nie było adekwatne do sytuacji, ale sam bym się wkurwił, jakby chciała się spotkać z byłym facetem. Przede wszystkim byłoby mi bardzo przykro.
Ja nawet dziś źle znoszę takie informacje o niej, a co dopiero człowiek który z nią żyje. Złość partnera w takich sytuacjach jest zjawiskiem normalnym i jedynie osoby bez uczuć są w stanie przejść obojętnie wobec takiej sytuacji.

Komentarze
Prześlij komentarz