Zazdrość kontra firmowe romanse


     Nawet jeżeli nie traktujesz kochanki poważnie, to w pewnym momencie i tak dopada cię mniejsza lub większa zazdrość. Wydaje ci się że to tylko seks, ale gdy zaczynasz czuć się swobodnie w pobliżu osoby bzykanej w pracy, powoli wytwarza się nić porozumienia. Wystarczą już tylko małe gesty, mrugnięcie okiem, otarcie, szept, spojrzenie by było wiadomo o co chodzi. Mając świadomość, że nie jesteś jedyny uczestniczący w tych gierkach, czujesz zagrożenie. Z jednej strony chcesz słuchać o przygodach, w których nie uczestniczysz, z drugiej robi Ci się przykro. Dociera do Ciebie że to nie ty jesteś łowcą, tylko ofiarą, potulnym barankiem który został złapanym w pułapkę, oznaczony jako kolejne nacięcie na pasku. A może to zwykły strzał dwójki myśliwych w swoją stronę.

     Mężczyźni chcą być samcami alfa, jedynymi istniejącymi, a "wykorzystywane" dziewczyny dziewicami, niedoświadczonymi, zagubionymi sarenkami. Wiedzą że jest inaczej, ale chcą udawać, że to nieprawda. Nie wybudzajcie ich z tego snu, niech czują że są wyjątkowi, to doda im skrzydeł i sprawi że będą bardziej się starać. Zazdrość u facetów powoduje tylko kapitulację.

     Ostatnie wyjście firmowe było przyjemne i gdyby nie reszta towarzystwa było by jeszcze przyjemniej. Spotkanie w toalecie, dotyk pod stołem czy wkładanie palców do cipki będąc na papierosie nakręcało do dalszych kroków. Po wszystkim ławka w parku, kolejne pieszczoty i siedzenie okrakiem z rękoma czerpiącymi pełnymi garściami. Sexy sukienka zapraszała do zabawy. Powoli odpinane guziki pozwalały czerpać więcej. Usta zetknięte w delikatnym pocałunku wolały o jeszcze.

     A po powrocie do domu niedosyt i tęsknota zgaszona seksem z żoną, w takim stylu jakbyś chciał to zrobić z koleżanką będąc w łóżku, bez pośpiechu, bez udziwnień, bez stresu, delikatnie, potem stanowczo, by dojść razem w pełnej ekstazie.

Komentarze

Popularne posty

Kontakt bezpośredni

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *