Wspomnienia sensualne
Większość kobiet wstydzi się swojego ciała, nie zdając sobie sprawy, że nie ma ciał idealnych. Każde posiada jakąś "wadę", ale to właśnie te wady sprawiają, że jesteście wyjątkowe. Kryją się z własnymi urojeniami potrzeby bycia perfekcyjną, nie pozwalając nacieszyć się ich widokiem. Czy przy prawdziwej miłości występuje wstyd? Przy zapatrzeniu w drugą osobę nie to jest najważniejsze, tylko sposób bycia, zrozumienie i szczerość.
Wspominając moją dawną miłość, pamiętam że lubiłem właśnie patrzeć na te "fałdki". Leżeliśmy obok siebie gładząc się po brzuszkach. Wygląd był sprawą drugorzędną. Kluczowy był dotyk i rozmowa. Splecione ręce wyrażające tęsknotę, kurczowy uścisk z oddechem na karku. Nawet nie trzeba było nic mówić, czerpaliśmy radość z samej obecności. To było jak narkotyk, nic się nie liczyło, czas stawał w miejscu podczas spotkań. Odurzenie spowodowane nadmiarem hormonów szczęścia. Mózg odcinał bodźce z otaczającego świata powodując całkowitą ślepotę. Do tego bezsenne noce w oczekiwaniu na kolejną dawkę.
Tego mi właśnie brakuje. Czasami wyrywając się z wiru przypadkowego seksu, chcesz chwilę odpocząć skupiając się na czymś więcej niż tylko rozładowaniu napięcia. Kochanki często tego nie rozumieją, myśląc że stosunek do nich się zmienił. A ja po prostu mam ochotę przez chwilę tylko się przytulić i pocałować, nic więcej. Potrzebuję dotyku, bardziej sensualnych doświadczeń. Niektóre znowu przy okazaniu "czułości" z mojej strony zaczynają robić sobie nadzieję na poważny związek, a to z kolei powoduje kłopoty.
Pamiętajcie więc, nie oceniajcie po pozorach.
Wspominając moją dawną miłość, pamiętam że lubiłem właśnie patrzeć na te "fałdki". Leżeliśmy obok siebie gładząc się po brzuszkach. Wygląd był sprawą drugorzędną. Kluczowy był dotyk i rozmowa. Splecione ręce wyrażające tęsknotę, kurczowy uścisk z oddechem na karku. Nawet nie trzeba było nic mówić, czerpaliśmy radość z samej obecności. To było jak narkotyk, nic się nie liczyło, czas stawał w miejscu podczas spotkań. Odurzenie spowodowane nadmiarem hormonów szczęścia. Mózg odcinał bodźce z otaczającego świata powodując całkowitą ślepotę. Do tego bezsenne noce w oczekiwaniu na kolejną dawkę.
Tego mi właśnie brakuje. Czasami wyrywając się z wiru przypadkowego seksu, chcesz chwilę odpocząć skupiając się na czymś więcej niż tylko rozładowaniu napięcia. Kochanki często tego nie rozumieją, myśląc że stosunek do nich się zmienił. A ja po prostu mam ochotę przez chwilę tylko się przytulić i pocałować, nic więcej. Potrzebuję dotyku, bardziej sensualnych doświadczeń. Niektóre znowu przy okazaniu "czułości" z mojej strony zaczynają robić sobie nadzieję na poważny związek, a to z kolei powoduje kłopoty.
Pamiętajcie więc, nie oceniajcie po pozorach.

Komentarze
Prześlij komentarz