Wsparcie - wyznacznik partnerstwa


     Na pewno w życiu każdego z nas, mieliśmy do czynienia z wydarzeniem nieprzyjemnym, przykrym i doprowadzającym nas do łez. Zwykły pech, zbieg okoliczności, nic na co mielibyśmy wpływ lub głupota, nierozwaga czy brak szczęścia. Z początku nie dociera do nas to co się wydarzyło, chwilowy szok pourazowy. Wszystko wydaje się być normalne, wydarzyło się i tyle. Z czasem organizm zaczyna odzyskiwać trzeźwość umysłu i zaczynamy zdawać sobie sprawę z powagi sytuacji. Co robić? Jak powiedzieć najbliższym? Jakie czekają nas konsekwencje?

     Przychodzisz do domu, kładziesz się na łóżku i patrzysz przed siebie. Wtulasz się w poduszkę, szlochając skulonym. Czujesz żal, smutek i ścisk w żołądku. Brak apetytu, niechęć do wykonywania codziennych czynności, prawie jak przy zakochaniu.

     I w takich sytuacjach można znaleźć wielki plus, ujawnienie się uśpionego już dawno partnerstwa. Może nasza druga połówka nie mówi, że nas kocha, ale za to w tej chwili rozpaczy jest przy Tobie. Początkowo się bronisz, złość góruje, walczysz, ale za chwilę kapitulujesz i wtulasz się, wiedząc że nic Ci nie grozi, jesteście bezpieczni. Nic tak nie koi bólu, jak deszcz łez spadających na pomocne ramię. Nie trzeba nic mówić, wystarczy cisza zakłócona biciem serca. Wystukiwany rytm życia, coraz wolniej i spokojniej. Za chwilę już tylko cichy oddech i sen z rozmazanym makijażem, by rano obudzić się z uśmiechem na ustach.

     Obecność i zrozumienie.

Komentarze

Popularne posty

Kontakt bezpośredni

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *