Pokój obok czyli przerwa w pracy


     Kiedy zamykasz drzwi w pokoju obok, słysząc innych pracowników za ścianą i wkładasz palce do wilgotnej cipki, twoje zwoje mózgowe zalewa fala braku rozsądku. To działa jak włącznik teleportacji do świata rokoszy. Jedyne o czym myślisz to przekręcić klucz, odwrócić partnerkę tyłem, oprzeć jej ręce o biurko, ściągnąć do końca majtki i wsadzić głęboko fiuta jak tylko się da. Następnie kontynuacja na krześle, coraz szybsze ujeżdżanie. Powstrzymujesz się jak możesz by nikt nie usłyszał, by meble nie przesuwały się za głośno, by przypadkiem nikt nie wszedł sprawdzić co się dzieje. Starasz się ubrać i uspokoić, głęboko oddychasz. Czekasz aż nabrzmienie w spodniach zmaleje.

     Po chwili euforia i podniecenie wygrywają. Znów wyjmujesz fiuta i chcesz jeszcze. Po wszystkim czujesz sex na swoich palcach. Zapach cipki dodatkowo cię nakręca, jak narkotyk, który musisz wciągać by czuć się lepiej. Zastanawiasz się czy go zmyć, czy delektować się chwilą przez jakiś czas. Nie przypominam sobie bym w poprzednich pracach miał tyle okazji do ekstremalnych zachowań. W jednej robocie miałem klucze do firmy i tam przyprowadzałem znajome by zabawiać się na kanapach, które były umieszczane w każdym pokoju. Ale to nie to samo. Brakowało adrenaliny, która uzależnia i wciąga w wir szaleństwa.

     Może i znów wpadam w cug seksualny, hamulce jakiś czas temu zostały zwolnione, ale czuję, że żyję. Boję się tylko, że wymsknie się to spod kontroli.

























Komentarze

Popularne posty

Kontakt bezpośredni

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *