Wyzwolenie


     Dziwka, Kurwa, Szmata, Puszczalska ... - słowa najczęściej wypowiadane przez kobiety w stosunku do innych kobiet. Wulgaryzmy mające na celu podkreślenie jak zła jest osądzana osoba. Jaki jest cel tego osądu, czy dana "Szmata" kogoś krzywdzi? Czy przez to, że się "puszcza" nasze życie jest gorsze? Nie! To zwykła zazdrość. Boli nas świadomość, że sami boimy się wyzwolenia. Ktoś obok nas jest świadomy swojego ciała i potrzeb w nim drzemiących. Realizuje swoje fantazje w pełni korzystając z życia. A my, bierni obserwatorzy czekamy na zbawienie w nadziei, że ktoś ruszy niebo obowiązkiem małżeńskim.

     W przypieczętowaniu własnej, niczym niepotwierdzonej teorii usłyszymy: "Szanuję się!". Czy aby na pewno? Może wręcz przeciwnie? Co znaczy szanować się? Powstrzymywanie się, gdy nasze ciało woła o dotyk, pocałunki i pieszczoty? Dawno niedotykane piersi czekają na łapczywe usta i wilgotny język smakujący sutki. Samotność między udami wypatruje męskości. A gdy już się pojawi, to co to za męskość. Dawno już zapomniane pożądanie. Aby szybciej, aby zrobić swoje. A gdzie delektowanie się każdym skrawkiem ciała? Gdzie szaleństwo i dreszcz wywołane niespodziewanym dotykiem? Zaskoczenie w każdej minucie pieszczot. Nie wiemy co i kiedy się wydarzy. Orgazm doprowadzający do utraty przytomności. To nie jest szacunek, tylko pogarda dla siebie samego. Hamujemy to co naturalne, co potrzebne do życia. Organizm pragnie czułości, bycia akceptowanym i seksualności bez skrępowania.  Tylko wtedy czujemy się wolni i szczęśliwi. Jesteśmy sobą, bez ograniczeń i sztucznych nakazów.

     Ale do tego potrzebna jest odwaga i świadomość siebie.









Komentarze

Popularne posty

Kontakt bezpośredni

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *