Fantazje firmowe


     Często wyobrażam sobie, jak to jest z jedną z koleżanek z pracy. I nie jest to celowe, zwyczajnie przychodzi samo i nieświadomie. Jakby budziły się głupie nadzieje na przeżycie czegoś wyjątkowego. Nie są to jakieś wymyślne historie, tylko delikatne podejście z szacunkiem do drugiej osoby. Nic wyuzdanego, zamknięcie się w pokoju, delikatny masaż szyi, uszu i pocałunek, bez pośpiechu i zbytniej nachalności, szukające się wzajemnie języki. Potem dłonie schodzące niżej, by niechcący musnąć piersi, zatoczyć okręgi na stojących od podniecenia sutkach. To dziwne mrowienie między udami, domagające się palców drugiej osoby, ciekawość nowego ciała i chęć posunięcia się dalej.

     Włożenie dłoni za majtki, gdy już stoimy, by poczuć delikatną skórę na pośladkach. Języki coraz łapczywiej smakujące rozkoszy. Zdjęcie butów, całkowite zsunięcie pończoch i majtek. Wszystko widoczne jak na dłoni. Mrowienie coraz silniejsze. Pierwsze chwile obnażania się przed kimś są zawsze najintensywniejsze. Podniecenie wzrasta. Ręce oparte o biurko, wypięta pupa i delikatne pchnięcie w wilgotną muszelkę. Powolne ruchy by wszystko nabrało odpowiedniego tempa. Pocałunki szyi i ust.

     Siadam na krześle a ona na mnie okrakiem. Zsuwam do końca bluzkę, by widzieć ją całą. Podniecenie sięga zenitu. Ruchy są coraz szybsze, a usta w nierozerwalnym pocałunku. Czuję wilgoć na palcach między pośladkami, a na języku sztywność sutków, jakby chciały zaraz eksplodować. Nie chcę jeszcze kończyć, tylko na nią patrzeć, nacieszyć się chwilą. Za moment napiera mocniej wzgórkiem łonowym i obejmuje całego bym po chwili usłyszał nieśmiałe, ale jakże wyraźne jęknięcie. Jest po wszystkim, jestem szczęśliwy, choć przez tą jedną chwilę.

Komentarze

Popularne posty

Kontakt bezpośredni

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *