Delegacja czyli początek złego.
Myślałem, że ja jestem porąbany, ale okazuje się, że istnieją osoby przy których moje wybryki nie wydają się być czymś szczególnym. Znów otworzyłem furtkę, która narobi mi kłopotów. Poranny seks przy biurku nim większość pracowników zdąży przyjść do pracy, ssanie kutasa w toalecie firmowej, czy penetracja cipki pod biurkiem przy nieświadomych niczym obok siedzących pracowników.
Idealne lody z całą otoczką pieszczot jakie można sobie tylko wyobrazić. Jakbym złapał złotą rybkę spełniającą seksualne życzenia. Bez wstydu i zażenowania. Czas znaleźć kogoś do trójkąta, ale nie nauczycielkę.
A miałem tylko pomoc robić prezentację po paru piwach, leżąc wspólnie na łóżku, bo przecież tak jest wygodniej.

Komentarze
Prześlij komentarz