Tęsknota za miłością
Tęsknię za tym cierpieniem, przelanymi łzami z tęsknoty, brakiem apetytu i bólem spowodowanym niemocą. Człowiek traci rozum, ale nie ma nic piękniejszego niż świadomość, że tam ktoś czeka na ciebie z taką samą niecierpliwością. Że jesteś dla kogoś ważny, że ktoś czuje to co ty. Zrozumienie bez słów. Dotyk, pocałunek, muśnięcie języków, zetknięte ze sobą czoła, zerkanie ukradkiem i jeszcze raz dotyk.
I tak mija rok za rokiem w poszukiwaniu kwiatu paproci. Chciałoby się mieć ciastko i zjeść ciastko. Chciałbym szczerej miłości z drugiej strony, ale bez psucia obecnej sytuacji. Chciałbym oddania w stu procentach, samemu dając tylko połowę. Czysty egoizm i zapatrzenie w siebie.
Z tęsknoty za uczuciami wołam więc w pusty eter..... Kocham Cię.... nikt nie słyszy.

Nie zawsze doceniam to, co mam będąc z tą jedyną, wyjątkową osobą. Złości, frustracje - to normalna część bycia razem, znoszenia siebie nawzajem w zamian za wyjątkowe uczucie. Ale trudno jest dawać sto procent. Trudno jest się czasem czegoś wyrzec na rzecz wspólnego dobra. Już się o tym przekonałam. Egoizm czasami kończy się katastrofą.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, E.
W związku zazwyczaj jedno daje więcej a drugie mniej. Znam też związki, w którym jedna strona realizuje się w stu procentach, a druga zostaje w tym czasie ze wszystkimi problemami domowymi sama, a mimo to jest dumna z sytuacji w jakiej się znajduje. Tak więc nie ma reguły. Kwestia podejścia do życia i swoich potrzeb. Ktoś musi odpuścić by ktoś mógł mieć więcej , a nawet wszystko.
Usuń