Sex fanki - spotykać się czy unikać?


    Ostatnio byłem z siebie dumny, bo udało mi się powstrzymać przed spotkaniem z nauczycielką. Ona nie daje za wygraną, a mi jest naprawdę ciężko się powstrzymać. Ciągle chodzą mi po głowie różne rzeczy, które mógłbym na niej wypróbować. I to lustro nie daje mi spokoju. Następny raz musi być koniecznie na stojąco tak bym mógł podziwiać jej nagie ciało. Ostre posunięcia od tyłu oraz spust na twarz, tak to widzę. Co do jazdy na górze to się ostatnio chyba nie zgraliśmy, bo podobno ona tak lubi, jeszcze może kiedyś sprawdzę. Przez ten brak realizacji tylko chodzę napalony. Plus jest taki, że żonę gwałcę dzień w dzień, aż się musi chować po kątach. Nawet teraz jak sobie o niej przypomnę to mi stoi.

     A co z fanką, która chce się spotkać? Trochę mnie to przeraża. Czy ktoś, kto mnie zna na wylot i chce mnie zaspokoić tak jak lubię, może być normalny? Z drugiej strony, może to właśnie o to chodzi. Ludzie marzą o wyzwolonym, niczym nieskrępowanym seksie, o realizacji fantazji bez wstydu i ograniczeń. Tu wszystko jest jasne, nie mam zahamowań, lubię eksperymenty i nic mnie nie krępuje. I już zaczynam się masować po fiucie, bo widzę oczami wyobraźni jak siedzimy w samochodzie, a ona ssie go jak należy. Potem dymanie, ujeżdżanie i spust do gardła do ostatniej kropli.

     Jednej rzeczy się boję, bo znam się już w jakimś stopniu, że przestanę myśleć logicznie. Lody z połykiem uzależniają. Pamiętam jak jedna uczennica ssała mi każdego ranka. Człowiek chce więcej i więcej. W końcu zaczyna robić się głupie rzeczy, byle tylko się spotkać..... aż w końcu się zakochuje.

Komentarze

Popularne posty

Kontakt bezpośredni

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *