Palec w pupie czyli tabu przyjemności
Dla jednych obrzydliwe, dla drugich ciekawostka, a jeszcze innych normalna sprawa - palec w tyłku. Jeżeli dla kogoś temat seksu analnego lub pokonywanie barier seksualnych jest nie do zniesienia, to nie ma co z nim dyskutować. Każdy robi to co lubi lub stara się robić to o czym marzy.
Twój facet nigdy Ci nie powie o takiej fantazji, w końcu nie jest pedałem! Dlaczego ma go kręcić lizanie pod jądrami? To podważa przecież jego męskość. Masowanie zwieracza? Każde pytanie na ten temat zbędzie drwiącym uśmieszkiem. Ale w toalecie przesiedzi godzinę. Dlaczego? Właśnie dlatego.
Sam zacząłem trochę przez przypadek, trochę przez ciekawość, ale oparte to było na zaufaniu i chęci poszukiwania czułych punktów partnerki. Nic na siłę. Przy pieszczotach muszelki, powoli palec schodził na drugą dziurkę, a że nie było sprzeciwu, paluszek w końcu wszedł do środka. I tak na zmianę raz w jedną, raz w drugą, by za chwilę wsadzić palce w dwie na raz. Potem systematycznie się to powtarzało, aż końcu zacząłem wsadzać penisa. Był to inny rodzaj pieszczot, świadczący o zaufaniu i oddaniu partnerki.
Ale prawdziwego seksu analnego zakosztowałem dopiero gdy poznałem moją jedną miłość. Kiedy bzykaliśmy się u mnie w mieszkaniu, w pewnym momencie odwróciła się tyłem i wypięła mocno, pokazując w całej okazałości wypływające soki. Powiedziała, że jak chcę to mogę jej wsadzić w drugą dziurkę. Stanąłem za nią, przymierzyłem, a ona sama nadziała się aż do końca. Stałem nieruchomo przed łóżkiem, a ona poruszała się w tą i z powrotem, jęcząc coraz głośniej. Trzymałem ją za biodra, obserwując jak penis zanurza się i wychodzi, coraz szybciej i szybciej. Dopiero wtedy zauważyłem, że okna nie są zasłonięte, a zapalone światło pozwala oglądać wszystko ze szczegółami. Zacząłem się modlić, żeby nic się nie wydało, bo przerywać nie chciałem. W końcu zaczęła szczytować jeszcze mocniej wypięta, a ja skończyłem na niej.
To ona właśnie miała duży dar dotyku w miejscach, które stawiały od razu do boju. Jej specyficzne masowanie w okolicach podbrzusza gwarantowało powtórkę z rozrywki. Kiedy spałem u niej, często budziłem się w nocy i czułem jak powoli porusza rękę na moich pośladkach. Wtedy to odkryłem, jak przyjemny może być taki dotyk. Poznała wszystkie moje punkty erogenne. To było dla mnie wstydliwe i głupie, bo nie chciałem stracić męskości, ale jednocześnie tak nakręcające, że aż nie mogłem się powstrzymać by rozchylić szerzej nogi. Za chwilę byłem tak nagrzany, że zrobiliśmy to dwa razy. To co lubiłem najbardziej, to ściskane pośladki podczas robienia loda na stojąco, wtedy zawsze tryskałem jak szalony. Żona też wie, że wystarczy mnie pomasować pod jadrami, by mi się zachciało. To działa jak guzik startowy, byle nie przesadzić jak jedna z moich koleżanek, która wbiła mi kiedyś swojego pazura.
Kiedy pieszczę dziewczynę, lubię przerwać penetrację i powsadzać palce w obie dziurki, obserwując reakcje na moje bodźce. Czasami gdy ktoś mnie ujeżdża, trzymając pośladki, ręce mogę zawędrować w zakazane rejony. Lub wkładając od tyłu penisa, spenetrować palcami oczko powyżej. A gra wstępna najlepiej jak się zacznie od wylizania wszystkich zakamarków.
Najważniejsze to pozbyć się wstydu i poddać emocjom.

Komentarze
Prześlij komentarz