Modlitwa do seksu
Jak postanowiłem, tak zrobiłem. W nocy dopadłem żonę i wpompowałem w nią z litr nasienia, tyle się tego uzbierało. A potem rano poprawka w tradycyjny sposób, ja delektujący się ciszą, wpatrzony w poruszające się brzozy, a małżonka bawiąca się nim, jej typowy sposób na relaks. Jak mówi stare chińskie przysłowie, żona, która krzyczy w nocy, nie krzyczy za dnia. Dałem upust napięciu, ale co z tego, skoro człowiek czuje się jakby czegoś jeszcze brakowało. Jak wampir z odrobiną moralności, który walczy ze sobą, by nie krzywdzić ludzi. Żywi się taki krwią szczurów albo innych zwierząt, marząc przy okazji o świeżej krwi dziewicy. Prędzej czy później nie wytrzymuje i atakuje w ciemnej uliczce, rozkoszując się wbitymi w szyję kłami. To nie jakieś przypadkowe ochłapy, tylko świeże mięso, najwyższej jakości, specjalnie wyselekcjonowane z szarego tłumu. Najwyższej jakości towar, opierający się, by w końcu poddać się w ramionach sprawcy. Rozkosz podniebienia.
Na mszy w kościele na Starówce tak się zamyśliłem, że aż dostałem wzwodu i tak do końca mszy. To dobre miejsce do rozmyślania o seksie, może dlatego, że często odpływam myślami, skoro nikt mi nie przeszkadza. Trochę to mimowolne, nieświadome, zwyczajnie zaczynam przypominać sobie dawne sytuacje, lub odgrywać wyobrażenia. Siadam na ławce, a już widzę ją na mnie. Wstaję, napieram na ławkę przede mną, a tak naprawdę to ona stoi tyłem z wypiętą pupą. Moje ręce na jej piersiach, a usta przy jej szyi, potem jedna dłoń w dół tak by czuć ją całą. Jak ten wampir, będę się smażył w piekle. Panie Boże spraw, niech ona będzie obok, chociaż na chwilę.
Słyszę, że ksiądz zaczyna modlitwę, więc wstaję, składam ręce i też zaczynam się modlić:
Bogini moja najpiękniejsza,
Aniele przecudny,
Kwiecie niedostępny,
Użycz mi łona swego niepokalanego,
Ciało idealne, nienamacalne,
Daj się dotknąć,
Usta gorące, niepokojące,
wprowadzające zamęt w mojej głowie,
Chcę znów je smakować,
Królowo lodu, murze nieskruszony,
Proszę o chwilę ciepła i furtkę do wnętrza,
Bądź przy mnie i ze mną,
Teraz i zawsze i na wieki, wieków.
Amen.

Komentarze
Prześlij komentarz