Konsekwencje
Objawy odstawiania nałogu są ciężkie do zniesienia. Leżę zwinięty w kłębek ze spowolnionym oddechem. Do tego drgawki i otępiały wzrok. Paraliż całego ciała. Chcę zasnąć na zawsze.
Tyle razy mówiłem dość, już więcej tam nie pójdę. Przychodzi ranek i znów od nowa. Wystarczy usłyszeć w oddali głos, bym znów biegł na zatracenie, naćpać się jej widokiem. Stoisz i delektujesz się, chcesz czerpać jak najwięcej. Po chwili czujesz spokój, rozeszło się wszystko krwiobiegiem. Jest dobrze, cisza i spokój, nikogo nie ma dookoła, troski uciekły, unosisz się na fali, nie chcesz kończyć. Obowiązki jednak wzywają, czas do pracy. Musisz się obudzić i żyć w realnym świecie odrzucenia i nieświadomości ludzkich emocji.
Lepiej być zimnym draniem, "złamanym chujem" jak nazwała mnie jedna znajoma. Tyle że chciała systematycznie by złamany chuj u niej nocował. Rytuał był ten sam. Wejście do domu, przywitanie w małej czarnej i szpilkach, dojście do pokoju i przejście do pocałunku by za chwilę pieprzyć się jak króliki. Zawsze mówiła, że mógłbym trochę poczekać, zamiast się rzucać na nią już od progu. Mimo wszystko nie protestowała, wiedziała jak na nią reaguję.
Potem chwila oddechu, ona na moim boku, rozmowa. Sałatka z kurczaka, butelka wina lub dwie. Pójście do wanny by się odświeżyć, najpierw ona, potem ja. Wyjście z łazienki, ona już leży i czeka. Lubię jej ciało, drobne i delikatne, może nie perfekcyjne, ale ma w sobie tyle uroku. Pupa lekko odstająca i idealna gdy wypinała się w moją stronę. Była gotowa na wszystko, tak mają samotne mamy liczące na stabilizację. Wiją się jak kotki, mężczyzna ma wyjść zadowolony i chcieć wrócić po więcej. Ostatniej nocy była cała moja. Zawsze mnie podniecała i mogłem nie kończyć, ale tym razem przeszła samą siebie. Przy drugim razie zacząłem lizać jej pośladki, wszedłem penisem najpierw w muszelkę, a palcem zacząłem badać jej reakcję na pieszczoty pupy. Była gotowa. Przechyliłem ją na bok, ułożyliśmy się na łyżeczkę, a ja wszedłem w nią delikatnie, by za chwilę poruszać się coraz szybciej. Raz jedna, raz druga dziurka. Za chwilę leżała na brzuchu wypięta w moją stronę, napierałem całym impetem by za chwilę dojść.
W nocy jeszcze przebudzenie i krótki numerek z dojściem w jej ustach. Rano chciała mnie znowu rozbudzić, ssała mi, ale miałem już dość. Byłem niewyspany, zmęczony, a kutas mnie bolał od tego wszystkiego.
To był ostatni raz kiedy się z nią widziałem.

Ta samotna mama też ma uczucia. Zastanwów sie nad tym.
OdpowiedzUsuńZłamany chuj nic dodać nic ując
OdpowiedzUsuń